-Hej-powiedziałam wchodząc do pomieszczenia
-Cześć-odpowiedział wypuszczając dym z ust
Nalewając mleka do miski powiedziałam-Karolina wpadnie do mnie i pomoże mi się pakować.
-Jak pakować ?! Ty nigdzie nie jedziesz !-wrzasną
-Co ?! taaa na pewno ! bilet mam już kupiony ! więc jadę !-krzyczałam
-Nie pojedziesz nigdzie !
-Pojadę !
-Nie !
-To się nie zdziw jak mnie jutro w domu nie będzie-wrzasnęłam wychodząc z pomieszczenia. Poszłam do mojej sypialni, włączyłam radio i puściłam sobie płytę Take Me Home i zaczęłam sprzątać.
***13:00***
Punkt trzynasta usłyszałam dzwonek do drzwi więc poszłam je otworzyć.
-Hej-przytuliłam Karolinę
-Siemanko-odwzajemniła uścisk
-Wejdź-wskazałam ręką mieszkanie.
Poszłyśmy do kuchni.
-Chcesz coś do picia ?-zapytałam pokazując moje ząbki
-Może być woda-uśmiechnęła się
-Chyba że coś mocniejszego ?-poruszyłam brwiami i się szeroko uśmiechnęłam
-A co proponujesz ?-zaśmiała się
-No, wiesz piwo, wódka ?
-To piwo-posłałam mi przyjazny uśmiech
-To dwa piwa, już się robi.
Wyjęłam z lodówki dwa piwa, a z szafki dwie szklanki. Wręczyłam Karo szklankę oraz piwo i powędrowałyśmy do mojego pokoju. Odłożyłyśmy wszystko na biurko i włączyłyśmy laptopa. Wyjęłam z szafy walizkę i położyłam ją na łóżko. Zaczęłam do niej wkładać ubrania i buty. Trochę ich było. Zajęło mi to jakąś godzinę
-To co spakowana ?-zapytała Karolina
-Tak tylko jeszcze kosmetyczka i gotowe.
-To teraz możemy się napić.
-Ty jeszcze nie otwarłaś tego piwa-zaśmiałam się
- Nie czekałam na ciebie.
-Aha, to ok. Posprzeczałam się dziś z tatą i powiedział że nigdzie nie jadę.
-A co ty na to ?
-Powiedziałam że bilet kupiony i pojadę, a on że ni, a ja tak i niech się nie zdziwi że mnie jutro nie będzie.
-Dziwny ten twój tata
-Tak wiem
-Co robimy ?
-Może sprawdzimy koncerty 1D w Londynie-zaproponowałam
-O dobry pomysł, może będzie jakiś koncert jak będziesz u cioci-Karolina uśmiechnęła się szeroko
-Może, kto wie ?-zaśmiałam się
Zasiadłyśmy do laptopa i sprawdziłyśmy jakie odbędą się koncerty. Okazało.się że ma być ich parę. Więc poproszę ciocię aby mnie puściła.
-Masz ochotę się gdzieś przejść-zapytałam
-Bardzo chętnie, może pójdziemy do parku ?
-Spoko tylko się przebiorę.
Założyłam biały t-short i beżowe spodenki, a na nogi założyłam conversy. Włosy rozczesałam i spięłam w kucyk-Gotowa, możemy wychodzić-powiedziałam. Wyszłyśmy z domu i kierowałyśmy się w stronę parku. Gdy doszłyśmy na miejsce, usiadłyśmy na ławce. Trochę porozmawiałyśmy i wróciłyśmy do domu. Ja do swojego, a Karolina do swojego. Weszłam do domu na kanapie siedziała cała moja rodzina. Oglądali jakiś film. Usiadłam na fotelu, wzięłam pilota i wyłączyłam telewizor.
-Ej co ty robisz ?-krzyknął Bartek
-Włącz to-dodała oburzona mama
-Nie-odpowiedziałam-musimy porozmawiać
-O czym ?-odparł tata
-O jutrzejszym wyjeździe- westchnęłam- kto mnie jutro zawiezie na lotnisko ?-zapytałam
-Mama-odrzekła ojciec
-Przecież ty powiedziałaś że nigdzie nie jadę-zrobiłam zdziwioną minę
-Tak, tak było ale zmieniłam zdanie.
-Serio ?!
-Tak
-Super !- krzyknęłam-ale wież że ja bym i tak pojechała
-tak wiem, mam by cię za te lotnisko zawiozła
-Doba macie pilota, a ja idę do swojego pokoju-rzuciłam i poszłam
Znalazłam się w mojej sypialni i walnęłam się na łóżko. Nie obyło się bez uderzenia w głowę. Wyjęłam telefon z kieszeni i napisałam do Karo:''Pogodziłam się z ojcem i zgodził się abym jechała :D''. Odłożyłam komórkę i poszłam do łazienki przebrać się w piżamę. Umyłam zęby, rozpuściłam włosy i wróciłam do pokoju. Na wyświetlaczu widniała wiadomość od Karoliny:''Ooo, to super :) teraz idę spać dobranoc xoxo. PS: Jak pójdziesz na koncert i poznasz chłopaków to weź mi ich autograf :D Kocham Cię xoxo". Nic już nie odpisywałam tylko naszykowałam sobie ubrania na jutro i ustawiłam budzik na czwartą. Po skończonych czynnościach poszłam spać.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rozdział drugi jest bo jest, ale nie podoba mi się on za bardzo.
CZYTASZ=KOMENTUJ
5 komentarzy następny rozdział ;)