czwartek, 11 kwietnia 2013

Rozdział 2

Obudził mnie dźwięk dochodzącego sms'a. Spojrzałam na wyświetlacz była to wiadomość od Karoliny-''Hej :) co dziś robimy ?'', szybko jej odpisałam-''Siemanko ;) dziś nigdzie nie wychodzę bo muszę się pakować  ;(     jak chcesz to przyjdź do mnie  :D'' po pięciu sekundach dostałam odpowiedź-''OK :D będę o 13''. Spojrzałam na zegarek, była godzina dziesiąta. Szybko wstałam z łóżka i powędrowałam do łazienki. Wzięłam prysznic i owinięta w ręcznik poszłam do pokoju po dres, który leżał n krześle przy biurku i wróciłam do łazienki. Na ciało nałożyłam balsam i założyłam dres, włosy spięłam w nieestetyczny kok. Wróciłam do pokoju, zaścieliłam łóżko i poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie, tata już w niej siedział i palił papierosa.
   -Hej-powiedziałam wchodząc do pomieszczenia
   -Cześć-odpowiedział wypuszczając dym z ust
Nalewając mleka do miski powiedziałam-Karolina wpadnie do mnie i pomoże mi się pakować.
   -Jak pakować ?! Ty nigdzie nie jedziesz !-wrzasną
   -Co ?! taaa na pewno ! bilet mam już kupiony ! więc jadę !-krzyczałam
   -Nie pojedziesz nigdzie !
   -Pojadę !
   -Nie !
   -To się nie zdziw jak mnie jutro w domu nie będzie-wrzasnęłam wychodząc z pomieszczenia. Poszłam do mojej sypialni, włączyłam radio i puściłam sobie płytę Take Me Home i zaczęłam sprzątać.
***13:00***
Punkt trzynasta usłyszałam dzwonek do drzwi więc poszłam je otworzyć.
   -Hej-przytuliłam Karolinę
   -Siemanko-odwzajemniła uścisk
   -Wejdź-wskazałam ręką mieszkanie.
Poszłyśmy do kuchni.
   -Chcesz coś do picia ?-zapytałam pokazując moje ząbki
   -Może być woda-uśmiechnęła się
   -Chyba że coś mocniejszego ?-poruszyłam brwiami i się szeroko uśmiechnęłam 
   -A co proponujesz ?-zaśmiała się
   -No, wiesz piwo, wódka ?
   -To piwo-posłałam mi przyjazny uśmiech 
   -To dwa piwa, już się robi.
Wyjęłam z lodówki dwa piwa, a z szafki dwie szklanki. Wręczyłam Karo szklankę oraz piwo i powędrowałyśmy do mojego pokoju. Odłożyłyśmy wszystko na biurko i włączyłyśmy laptopa. Wyjęłam z szafy walizkę i położyłam ją na łóżko. Zaczęłam do niej wkładać ubrania i buty. Trochę ich było. Zajęło mi to jakąś godzinę 
   -To co spakowana ?-zapytała Karolina
   -Tak tylko jeszcze kosmetyczka i gotowe.
   -To teraz możemy się napić.
   -Ty jeszcze nie otwarłaś tego piwa-zaśmiałam się
   - Nie czekałam na ciebie.
   -Aha, to ok. Posprzeczałam się dziś z tatą i powiedział że nigdzie nie jadę.
   -A co ty na to ? 
   -Powiedziałam że bilet kupiony i pojadę, a on że ni, a ja tak i niech się nie zdziwi że mnie jutro nie będzie.
   -Dziwny ten twój tata
   -Tak wiem
   -Co robimy ?
   -Może sprawdzimy koncerty 1D w Londynie-zaproponowałam
   -O dobry pomysł, może będzie jakiś koncert jak będziesz u cioci-Karolina uśmiechnęła się szeroko
   -Może, kto wie ?-zaśmiałam się
Zasiadłyśmy do laptopa i sprawdziłyśmy jakie odbędą się koncerty. Okazało.się że ma być ich parę. Więc poproszę ciocię aby mnie puściła. 
   -Masz ochotę się gdzieś przejść-zapytałam
   -Bardzo chętnie, może pójdziemy do parku ?
   -Spoko tylko się przebiorę.
Założyłam biały t-short i beżowe spodenki, a na nogi założyłam conversy. Włosy rozczesałam i spięłam w kucyk-Gotowa, możemy wychodzić-powiedziałam. Wyszłyśmy z domu i kierowałyśmy się w stronę parku. Gdy doszłyśmy na miejsce, usiadłyśmy na ławce. Trochę porozmawiałyśmy i wróciłyśmy do domu. Ja do swojego, a Karolina do swojego. Weszłam do domu na kanapie siedziała cała moja rodzina. Oglądali jakiś film. Usiadłam na fotelu, wzięłam pilota i wyłączyłam telewizor. 
   -Ej co ty robisz ?-krzyknął Bartek
   -Włącz to-dodała oburzona mama
   -Nie-odpowiedziałam-musimy porozmawiać 
   -O czym ?-odparł tata
   -O jutrzejszym wyjeździe- westchnęłam- kto mnie jutro zawiezie na lotnisko ?-zapytałam
   -Mama-odrzekła ojciec
   -Przecież ty powiedziałaś że nigdzie nie jadę-zrobiłam zdziwioną minę
   -Tak, tak było ale zmieniłam zdanie.
   -Serio ?!
   -Tak
   -Super !- krzyknęłam-ale wież że ja bym i tak pojechała
   -tak wiem, mam by cię za te lotnisko zawiozła
   -Doba macie pilota, a ja idę do swojego pokoju-rzuciłam i poszłam
Znalazłam się w mojej sypialni i walnęłam się na łóżko. Nie obyło się bez uderzenia w głowę. Wyjęłam telefon z kieszeni i napisałam do Karo:''Pogodziłam się z ojcem i zgodził się abym jechała :D''. Odłożyłam komórkę i poszłam do łazienki przebrać się w piżamę. Umyłam zęby, rozpuściłam włosy i wróciłam do pokoju. Na wyświetlaczu widniała wiadomość od Karoliny:''Ooo, to super :) teraz idę spać dobranoc xoxo. PS: Jak pójdziesz na koncert i poznasz chłopaków to weź mi ich autograf :D Kocham Cię xoxo". Nic już nie odpisywałam tylko naszykowałam sobie ubrania na jutro i ustawiłam budzik na czwartą. Po skończonych czynnościach poszłam spać. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rozdział drugi jest bo jest, ale nie podoba mi się on za bardzo. 
CZYTASZ=KOMENTUJ 
5 komentarzy następny rozdział ;) 

niedziela, 24 marca 2013

Rozdział 1

***Jest 7:30***
Wstałam niechętnie z łóżka i udałam się do łazienki. Wzięłam letni prysznic i ubrana w szlafrok udałam się do pokoju po resztę moich ubrań. Założyłam na siebie niebiesko-czarną sukienkę. Szpilki i parę dodatków, a mianowicie złoty łańcuszek i bransoletkę, a na palec wsunęłam pierścionek który dostałam od babci. Włosy wyprostowałam i zrobiłam lekki makijaż. Gotowa udałam się do kuchni. Do miski nasypałam sobie płatków, a całość zalałam gorącym mlekiem. Po zjedzeniu posiłku odstawiłam miseczkę do zlewu i poszłam  w stronę drzwi wyjściowych. Zabrałam torebkę i wyszłam. Do szkoły nie miałam daleko zaledwie 5 minut. Kiedy dotarłam na miejsce przywitałam się z moimi koleżankami i czekaliśmy na naszą wychowawczynię. Po paru minutach wchodziliśmy na sale gimnastyczną. Po skończonej akademii udaliśmy się do klas tam pani rozdała świadectwa i jeszcze chwilę z nami porozmawiała. Życzyła nam udanych wakacji itd. Kiedy wychodziłam ze szkoły z koleżanką która szła mnie odprowadzić umówiłam się z nią na zakupy.
   -Co dziś robisz ?- spytałam pokazując moje śnieżnobiałe zęby.
   -A jeszcze nie wiem, a co ?
   -Może pojedziemy dziś do centrum handlowego.
   -Nie ma sprawy tylko o której?-zapytała
   -Może tak o dwunastej ?- uśmiechnęłam się
   -Ok, to ja po ciebie przyjdę tylko masz już być gotowa- zaśmiała się
   -Postaram się-zrobiłam to samo co koleżanka- ooo już jesteśmy, dzięki że mnie odprowadziłaś- przytuliłam ją
   -Nie ma za co- odwzajemniła uścisk.
Weszłam do środka, w domu nikogo nie było, mama jak zwykle u babci, Bartek w szkole, a tata w pracy. Położyłam torbę w przedpokoju i poszłam do kuchni. Nalałam sobie picia i zabrałam paczkę chipsów z szafki. Wszystko zaniosłam do pokoju. Ściągnęłam sukienkę i ubrałam t-short i szorty. Biżuterię odłożyłam do szkatułki. Załączyłam laptopa i otwarłam paczkę z chipsami. Przeglądałam różne strony i portale społecznościowe. Tak zleciał mi czas do dwunastej. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko zbiegłam na dół aby je otworzyć.
   -Oooo już jesteś-uśmięchnełam się
   -Tak, bo już dwunastej-dodała
   -Już wychodzimy tylko założę buty
   -Ok
Wyszłyśmy z domu i udaliśmy się na przystanek. Nasza droga przebiegła w ciszy.
   -Za 10 minut powinien przyjechać.-powiedziałam
   -Miejmy nadzieję że się nie spóźni
Autobus przyjechał, weszliśmy i jechaliśmy jakieś  piętnaście minut.
Na początku poszłyśmy do croppa, później h&m i tak przeszłyśmy z chyba trzydzieści sklepów.
   -To gdzie teraz- zapytała Karolina
   -Chodź my coś zjeść bo trochę zgłodniałam.
   -Ty jesteś ciągle głodna- zaśmiała się
   -Oj tam, oj tam tak bywa ktoś musi być tym żarłokiem- zaczęłam się śmiać
   -No dobra chodźmy już bo jeszcze umrzesz mi tu z głodu- poczochrała moje włosy
***3 godziny później***
Wróciłam do domu i poszłam od razu do pokoju, zakupy położyłam na łóżko i zaczęłam wyciągać je z toreb i wkładać do szafy. Trochę mi to zeszło, bo było ich dość dużo (sukienki, t-short'y spodnie, koszule, trampki, szpilki,) i jeszcze parę drobiazgów. Po skończonej pracy poszłam do kuchni zrobiłam sobie kanapki i gorąca herbatę. Z jedzeniem poszłam do pokoju. Położyłam to wszystko na stolik nocny i wygodnie z laptopem na kolanach ułożyłam się na łóżku. Przejrzałam facebook'a, twitter'a i posprawdzałam jeszcze parę rzeczy. Oraz przy okazji zjadłam kolację. Odłożyłam laptopa na biurko, a talerz i kubek zaniosłam do kuchni. Wróciłam do pokoju i od razu poszłam do łazienki. Napuściłam do wanny wody i nalałam płynu do kąpieli. Zdjęłam z siebie ubranie i weszłam do wanny. Umyłam włosy i przy okazji zmyłam makijaż, wyglądałam jak panda bo moje oczy były całe czarne z tuszu do rzęs. No ale cóż trzeba było zmyć makijaż przed wejściem do wody.- pomyślałam. Wchodząc z wanny założyłam na siebie szlafrok, a na głowę ręcznik i poszłam do pokoju po piżamę i bieliznę. Z powrotem weszłam do pomieszczenia gdzie brałam kąpiel, założyłam na siebie ubranie które przygotowałam. Już gotowa, rozczesałam mokre włosy i umyłam zęby. Po wykonanych czynnościach położyłam się do łóżka. Od razu zasnęłam.

Bohaterowie


Natalie 

Emily 

Caroline

Harry

Niall

Liam

Zayn

Louis